wtorek, 3 grudnia 2013

Świąteczny czas nadszedł

   Mamy grudzień i wszędzie widać już oznaki zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Sklepy, ulice, kawiarnie - wszędzie da się zauważyć dekoracje nawiązujące do tego co nas czeka za kilka dni. W radio słychać coraz więcej świątecznej muzyki.


   Sama też już wpadam w magię świąt, choć jeszcze kilka dni zostało. Dzisiaj w Biedronce zakupiłam razem z mężem Kaktusa Mikołaja. Uwielbiamy kaktusy i nie mogliśmy przejść obojętnie obok tego okazu.


   A za kilka dni Mikołajki. Prezenty już kupione? Mój mąż zażyczył sobie nowe kołpaki do naszego auta. Zamówiłam, już są w drodze. Oczywiście oprócz tego coś mu jeszcze wręczę, żeby miał niespodziankę. Siostrzenica a zarazem chrześnica już pisze list do Mikołaja, więc w tym roku będę miała łatwiej, bo wcześniej będę wiedziała o czym marzy. A dzieci mają duże i różnorodne marzenia prezentowe. Nawet takie 9-letnie dziewczynki jak Wiktoria. Chrześniaka co prawda rzadziej widuję, ale nie obejdzie się bez prezentu dla niego. Tutaj mam trudniejszy orzech do zgryzienia, bo Bartuś ma 2 latka. Poza tym prezent dla 3-letniego siostrzeńca Krystiana i 5-letniej siostrzenicy mojego męża Dominiki. Ale trzeba jakoś temu podołać. Zresztą jak co roku. 
   Dla naszego Oskarka, który co prawda gnieździ się jeszcze w mamcinym brzuszku, też kupiliśmy prezent - piękne łóżeczko turystyczne, które będzie mu służyć jako łóżeczko domowe. Ale o tym napiszę już jutro, bo zaraz mąż wraca z pracy, więc muszę się zająć nim. Pa!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza