piątek, 21 marca 2014

Pierwszy wiosenny spacer

   Oczywiście już wcześniej byliśmy z Oskarem na wielu spacerach, ale wtedy była to zima. Dziś mamy za sobą nasz pierwszy wiosenny spacer.
   Pogoda wręcz spacerowa, cieplutko, słoneczko mocno grzało. Czasami tylko zawiał mocniejszy wiatr, ale te powiewy nie dochodziły do Oskarka.
   Jak ubieracie swoje maleństwa teraz na spacery? Ja osobiście nie chcę, aby Młody się zgrzał i zapocił. Dlatego dziś ubrałam go w body i spodnie a na wierzch ciepły welurowy dres, na główkę oczywiście czapeczka z polaru. Przykryłam go dodatkowo polarkowym kocykiem i dwiema warstwami takich przykryć w wózku. Zapomniałam teraz jak to nazywa się tak profesjonalnie. Myślę, że zimno mu nie było.



   Od razu po ruszeniu wózkiem, Oskar zasnął - zawsze tak ma. I spał bardzo bardzo długo. Zrobiliśmy jakieś 3 kilometry aż się obudził i w płacz. Zgłodniał biedaczek. Oczywiście karmię Go piersią, do domu daleko. Miałam ze sobą wodę dla niego, ale On nie chciał jej pić. Ewidentnie żądał cyca. I co tu robić. Mocno płakał, więc skręciłam do lasku, usiadłam na pieńku, wystawiłam cyca i zaspokoiłam Jego głód. Nieopodal przejeżdżał samochód, pewnie trochę zdziwił ich ten widok, o ile w ogóle nas widzieli. Wózek jak najbardziej sprawdza się w terenach leśnych. Potem Oskarek już był grzeczny, obserwował wszystko przez lufcik w dachu.
   Pierwszy raz obudził mi się podczas spaceru głodny. No ale cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy raz. Poniżej kilka zdjęć zrobionych podczas naszego pierwszego wiosennego spaceru. Piękne u nas widoki, nieprawdaż?



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza